Własne

Interwencje

Wywiady

Krytyczne

Robakowskiego - magia pozytywizmu, Jacek Koprowicz

Iluminacje Robakowskiego, Jerzy Busza

Energia kontra forma, czyli walka postmodernizmu z modernizmem, Łukasz Guzek

Tożsamość Sztuki Tożsamość Artysty. O twórczości Józefa Robakowskiego Ryszard W. Kluszczyński

Miłość do bólu, Magdalena Ujma

Strategie subwersywne w sztukach medialnych, Łukasz Ronduda

Obrazy Energetyczne, Roman Lewandowski

10, 20, 40, 80, 150, 200..., Adam Mazur

Komunikacja energetyczna w filmach i wideo Józefa Robakowskiego, Łukasz Ronduda

Warsztat Formy Filmowej, Alicja Cichowicz

Exchange Gallery / Galeria Wymiany, Isabelle Schwarz

Od fenomenu amatorskiego do przestrzeni mentalnej. Wystawa grupy ZERO-61 w kuźni jako pole gry z przestrzenią wystawienniczą, Piotr Lisowski

Mirabilia, Stach Szabłowski

Nowoczesny gabinet osobliwości, czyli sztuka gestów, Grzegorz Dziamski

Kino własne, Bożena Czubak

Józef Robakowski i Warsztat Formy Filmowej w latach siedemdziesiątych, Łukasz Ronduda

Kilka uwag na temat twórczości Józefa Robakowskiego, Mark Nash

Energia kontra forma, czyli walka postmodernizmu z modernizmem, Łukasz Guzek

Każda epoka ma swoje słowa - klucze, słowa - hasła, otwierające drogę do jej rozumienia. Dla sztuki epoki modernizmu było to słowo "forma". To jednak wiadomo dopiero z dystansu dnia dzisiejszego. W sztuce współczesnej, po - modernistycznej, kandyduje na to zaszczytne miejsce co najmniej kilka pojęć i określeń. Jednym z faworytów jest na pewno słowo "energia".
"Energia" to słowo znajdujące się w słowniku wielu artystów i teoretyków sztuki współczesnej. Jednak jego obecność w dyskursie kultury nie jest wynalazkiem współczesnym. Dlatego wyjaśnienia wymaga dzisiejszy kontekst jego użycia, znaczenie jakie mu się przydaje we współczesnym dyskursie sztuki. Słowem tym chętne też posługuje się Józef Robakowski. Z całą pewnością ma ono dla jego myślenia o sztuce wartość kluczową, wartość pojęcia, i odnosi się zarówno do własnej aktywności artystycznej, jak i ogółu zjawisk sztuki aktualnej. Celem wystąpienia Józefa Robakowskiego w galerii QQ była prezentacja jego teorii sztuki energetycznej. Pokaz składał się z dwóch elementów: projekcji filmów i performance, które służyły ilustracji wykładu. W trakcie performance Józef Robakowski, symbolicznie, wyzwalał i przekazywał energię. Z przygotowanych substancji, mieszanych w naczyniach o dziwnych kształtach, po serii zabiegów alchemika-maga-szamana, powstała substancja energetyczna. Każdy mógł jej spróbować - w smaku dało się wyczuć alkohol. W części projekcyjnej zostały pokazane, zarówno starsze (z początku lat siedemdziesiątych) jak i nowsze filmy Józefa Robakowskiego, oraz filmy innych autorów, rekomendowanych przez niego jako energetyczne.
Podstawowym terenem działalności Józefa Robakowskiego są media foto - filmowe. Jest ponadto znawcą sztuki konstruktywizmu, zwłaszcza rosyjskiego. Z tego też obszaru wywodzi się jego koncepcja energii sztuki. "Energia" była także kluczowym pojęciem dla teorii obrazu Kazimierza Malewicza. Obraz jest w tej teorii "ekranem energetycznym", który artysta najpierw nasyca własną energią twórczą i który następnie promieniuje tą energią do odbiorcy. Skojarzenie obrazu z ekranem dokonało się zapewne pod wpływem eksperymentów filmowych tego czasu. Film był wtedy medium nowym i fascynującym swoimi możliwościami, a poszukiwanie nowości w sztuce było zasadniczym postulatem metodologicznym modernizmu. Dlatego artyści o nastawieniu pro-awangardowym chętnie sięgali po film. Trzeba tu podkreślić pewną oczywistość, iż w tamtym czasie film był czymś zupełnie innym niż dziś. Przede wszystkim nie był jeszcze showbusiness'em, ale domeną artystów i należał do świata sztuki a nie świata interesu. Wystarczy przywołać tu filmy Wiertowa aby zrozumieć różnicę między filmem w ówczesnym rozumieniu a dzisiejszymi produkcjami przemysłu kinowego. Film pełnił wtedy funkcję podobną do wideo - artu: umożliwiał twórczość indywidualną, mógł być środkiem osobistej ekspresji. Takie rozumienie filmu dziś nam się wymyka, gdyż, o ile wciąż jesteśmy skłonni przyznać tę własność powierzchni płótna obrazu, choćby najgłupszego, to film za którego produkcją stoi ogromny zespół ludzi o różnych intencjach i sprzecznych interesach, utracił charakter wypowiedzi autorskiej, odpersonalnej.
Inaczej dzieje się w wideo-arcie. W przypadku wideo mamy do czynienia z przekazem zawsze zindywidualizowanym. Wystąpienie Józefa Robakowskiego w galerii QQ nosiło znamienny w tym kontekście tytuł "Wideo-Ja". Jednak sztuka wideo ma swoje pułapki. Filmy oglądane są zazwyczaj na ekranie monitora, co czyni z nich tylko kolejny i jeden z wielu płynących stale z telewizora przekazów. Ponadto technika wideo jest już szeroko dostępna do użytku domowego. Odbiera to sztuce wideo swoistą charyzmę, czy mówiąc po benjaminowsku aurę i czyni film wideo czymś banalnym. Można tu argumentować, iż dostępność farb czy prostych automatycznych aparatów fotograficznych nie szkodzą malarstwu czy fotografii jako sztuce. Tu jednak wypada wrócić do zagadnienia aury i podeprzeć się genealogią: malarstwo, choćby najgłupsze, zawdzięcza swoją zawsze wysoką pozycję mitowi kultury wysokiej i romantycznemu mitowi artysty-awangardzisty który czuje więcej. Fotografia czerpie swoje szlachectwo z tego mitu. Wideo natomiast, wywodząc się z kina, ma rodowód podwójnie plebejski, a w dodatku straciło dziś wymiar bycia artystycznym eksperymentem, czy awangardą. Epoka modernistycznych awangard jest już definitywnie zamknięta, a film wideo stał się naturalnym i językiem sztuki współczesnej i należy do popularnych środków ekspresji.
Niemniej, fakt, że wideo jest medium popularnym, że brak mu aury, szlachetnej genealogii i etosu sztuki awangardowej, może okazać się wielką zaletą, zwłaszcza przy zmianie optyki widzenia zjawisk sztuki i generalnie kultury. We współczesnej, po-modernistycznej, kulturze tradycyjne hierarchie wartości zostały wprowadzone w ruch, nastąpiło przemieszanie tego co wysokie i niskie, rozmyły się linie podziałów gatunkowych, osłabiły pozycje intelektualne, bardziej cenny jest dialog niż twierdzenie, nikt nie pilnuje czystości genów, przeciwnie poszukiwane są nowe krzyżówki. Wydaje się iż jest to nowa, trwała, cecha naszej rzeczywistości, że świat raz na zawsze porzucił statykę i dążenie do absolutu, ideału oraz wszelki finalizm, że jego modelem jest ludzka a nie boska kondycja. A skoro tak, to wideo (i sztuka oparta na mediach) jest idealnym narzędziem wyrażenia takiego obrazu świata i człowieka, gdyż jako pop-medium operuje bezpośrednio w przestrzeni innych, przestrzeni społecznej, w dialogicznym otwarciu na drugiego człowieka. W przestrzeni rozumianej nie jako modernistyczny abstrakt a jako przestrzeń egzystencji znajdują się źródła jego przekazu i w tak rozumianą przestrzeń przekaz jest emitowany. Pop-media są nasiąknięte rzeczywistości ludzką z natury rzeczy, swej własnej natury.
Artysta posługujący się wideo (i generalnie mediami) zawsze, niezależnie od swych intencji, choćby pośrednio, mówi o człowieku i świecie współczesnym, gdyż on i jego środki wyrazu są z tego świata. Należy przypuszczać, że w niedalekiej przyszłości powszechna dostępność technologii cyfrowej (telewizja cyfrowa zintegrowana z terminalem komputerowym) spowoduje jeszcze większą możliwość kreatywnego dostępu do generowania i emisji obrazu, co spowoduje z jednej strony powstanie ogromnej pop - przestrzeni z ogromną ilością uczestników i produkowanych przez nich przekazów. Z drugiej możliwa stanie się indywidualizacja przekazu medialnego (multimedialnego) na jeszcze większą skalę, przy jednoczesnym jego osadzeniu i zintegrowaniu we wspólnej wielu ludziom przestrzeni sensu, przestrzeni współ-czucia świata i człowieka. Wbrew wielu apokaliptycznym narzekaniom, im więcej wokół nas znajduje się wyrafinowanej technologii tym więcej, bo łatwiej i szybciej, pojedynczy człowiek, pojedyncze indywiduum, może ujawnić siebie społeczności innych indywidualności.
Współczesne użycie słowa "energia", tak jak to czyni Józef Robakowski, informuje o jeszcze innym, istotnym przesunięciu akcentów w refleksji nad sztuką. Mianowicie, o ile w modernistycznej "formie" była ceniona abstrakcyjna doskonałość, sztuka istniejąca dla sztuki, a w oderwaniu od świata ludzkiego, tak energia sugeruje, że jest ktoś inny, kolejne miejsce w łańcuchu komunikacyjnym, ktoś/coś, komu/czemu tę energię się przekazuje dla wzbudzenia czy zwiększenia aktywności. Akcent jest tu kładziony na dynamikę zmian (np. sytuacji artysty w performance), a nie statykę układu (np. elementów formalnych obrazu). Słowo "energia" dobrze więc przenosi cały zespół cech przypisywanych po-modernistycznej kulturze (i sztuce). Nastąpiło jednak ważne przesunięcie w obszarze wartości semantycznej słowa "energia". Słowo "energia" służy zawsze podkreśleniu wagi czynnika niematerialnego, poza racjonalnego. W modernizmie równie często używano słowa "energia". Rozumiano jednak przez to siłę sprawczą, służącą tworzeniu formy (rozumianej wąsko, konkretnie i szeroko, abstrakcyjnie). Cały wysiłek dynamiczny świata zmierzał do stworzenia jego nowej postaci (np. przejawiającej się w sztuce). W takim kontekście funkcjonalnym o energii mówiono od Futuryzmu po czasy kontrkultury lat sześćdziesiątych. Współcześnie energia jest cenna sama w sobie, ona sama jest wartością; wartością jest sama dynamika układu, zmienność rzeczywistości. Świat współczesny ma postać energii. Efekty jej oddziaływania, formy finalne, są tu o tyle mniej istotne, że stale podlegają zmianom, co jest ich z góry zakładaną (i pożądaną) cechą konstytutywną. Panuje przekonanie, że labilność i gotowość do zmiany to cechy życiodajne i zapewniające ochronę przed złem totalitaryzmu, fundamentalizmu, integryzmu, nacjonalizmu, rasizmu, seksizmu oraz wszelkiej nietolerancji. Zauważmy w tym miejscu, że awangardy modernistyczne były bardzo totalitarne w sposobie głoszenia poglądów artystycznych, i są historycznie paralelne do czasu dyktatur, wielkich totalitaryzmów i światowych wojen w Europie XX wieku.

W taki oto sposób w teorii sztuki energetycznej Józefa Robakowskiego spotykają się eksperymenty filmowe konstruktywistów rosyjskich i teoria obrazu Kazimierza Malewicza z wideo-artem i sztuką opartą na mediach. Okazuje się, dość przekonywująco, że koncepcje teoretyczne z początku naszego stulecia znajdują kolejne dopełnienie w sztuce współczesnej. Par excellance modernistyczna idea może zostać przeciągnięta poza modernizm i znaleźć kontynuację w po-modernistycznej sytuacji sztuki. Nie zmierzam tu do podkreślenia geniuszu i przenikliwości twórców rosyjskiej awangardy. To, że ich idee znajdują dalszą drogę w sztuce, jest wynikiem wyzyskania przez Józefa Robakowskiego cech sztuki mediów elektronicznych, a zwłaszcza ich osadzenia w po - modernistycznym stylu myślenia i odczuwania świata oraz kultury, tu prowadzonego za pomocą form sztuki, a także posiadanej przez niego świadomości historii sztuki, pozwalającej wskazać na źródła własnej praktyki twórczej i jej kontekst ogólny. W ten sposób teoria sztuki energetycznej podsuwa, tak potrzebne w sytuacji dzisiejszej, uprawomocnienie sztuki współczesnej.